11.09

24 września jedziemy w finale!

Nie było łatwo niedzielę, w czasie meczu półfinałowego ze Stalą w Gorzowie, ale w czterech ostatnich biegach zawodnicy SPARTY na 20 możliwych do zdobycia punktów wywalczyli aż 18! Wydawało się, że po kontuzji Maksyma Drabika w piątkowym finale IMŚJ w Gustrow i nienajlepszej jeździe Macieja Janowskiego Betard Sparta będzie w Gorzowie skazana na klęskę. Jednak strategia trenera Dobruckiego, która w 13. biegu przyniosła zupełnie nieoczekiwaną przez gospodarzy zmianę, kompletnie odwróciła sytuację. Przed 11. biegiem Stal miała znaczącą przewagę - 36:24. Jednak plan trenera Chomskiego, aby w trzech ostatnich wyścigach przed nominowanymi 'załatwić sprawę', nie powiódł się. Sparta po przezbrojeniu i zmianie taktyki, w najmniej spodziewanym momencie podwójnie wygrała wyścig 12., a potem 4:2 w 13. Dlaczego w 13. biegu nie było 5:1? Otóż chodziło o to, żeby przed nominowanymi mieć 6 punktów straty do rywala. Dzięki temu trener Dobrucki mógł na finiszu puścić z rezerwy taktycznej Taia Woffindena. W biegach nominowanych Sparta potrzebowała zdobyć 8 punktów. Przywiozła o jeden więcej. Nieoczekiwana utrata kontroli nad wynikiem meczu, wywołała sporo nerwów i zupełny zjazd energii w drużynie gospodarzy. Gratulacje dla Spartan za niezłomność! Mocno trzymamy kciuki za finał, który już za dwa tygodnie we Wrocławiu. Bądźcie z nami! Zobacz tutaj galerię z meczu.  

Powrót

Zaufali nam